Pewnego dnia ławka zniknęła. Zrobiłem śledztwo, które wykazało, że została wzięta za wielkogabarytowy śmieć i wywieziona przez panów z MPO. Udało mi się nawet dodzwonić do tych panów, powiedzieli mi, że ławka ledwo weszła i że ledwo udało im się ja zmiażdżyć w śmieciarce. Prawdę mówiąc wyczułem podstęp od razu i poszedłem do administracji. W administracji nic o sprawie ławki nie wiedzą, wiedzieli natomiast, że to nie jest ławka. Podejrzewam, że panowie z MPO zostali zainspirowani przez kogoś, kto twierdził, że ławka to nie ławka. Nie mam na to dowodów. Przy okazji wizyty odkryłem, że na dziedzińcu budynku administracyjnego spółdzielni znajduje się stos pięknych parkowych. Stare wygodne ławki zostały zastąpione niewygodnymi i teraz, nikomu już niepotrzebne zalegają pośród innego rdzewiejącego mienia spółdzielni. Spytałem czy mogę wziąć taką ławkę, ale dowiedziałem się, że po pierwsze nie można ustawić na osiedlu ławki bo będą się niej zbierać osoby pijące alkohol i generalnie robiące gnój, po drugie, taką decyzję musi zaopiniować komitet blokowy i oni na pewno się nie zgodzą. Nie zrażony poszedłem na dyżur komitetu, napisałem stosowne pismo. Po tygodniu przyszła odpowiedź, komitet wyraził zgodę.
czwartek, 19 września 2013
ławka
Pewnego dnia ławka zniknęła. Zrobiłem śledztwo, które wykazało, że została wzięta za wielkogabarytowy śmieć i wywieziona przez panów z MPO. Udało mi się nawet dodzwonić do tych panów, powiedzieli mi, że ławka ledwo weszła i że ledwo udało im się ja zmiażdżyć w śmieciarce. Prawdę mówiąc wyczułem podstęp od razu i poszedłem do administracji. W administracji nic o sprawie ławki nie wiedzą, wiedzieli natomiast, że to nie jest ławka. Podejrzewam, że panowie z MPO zostali zainspirowani przez kogoś, kto twierdził, że ławka to nie ławka. Nie mam na to dowodów. Przy okazji wizyty odkryłem, że na dziedzińcu budynku administracyjnego spółdzielni znajduje się stos pięknych parkowych. Stare wygodne ławki zostały zastąpione niewygodnymi i teraz, nikomu już niepotrzebne zalegają pośród innego rdzewiejącego mienia spółdzielni. Spytałem czy mogę wziąć taką ławkę, ale dowiedziałem się, że po pierwsze nie można ustawić na osiedlu ławki bo będą się niej zbierać osoby pijące alkohol i generalnie robiące gnój, po drugie, taką decyzję musi zaopiniować komitet blokowy i oni na pewno się nie zgodzą. Nie zrażony poszedłem na dyżur komitetu, napisałem stosowne pismo. Po tygodniu przyszła odpowiedź, komitet wyraził zgodę.
piątek, 3 sierpnia 2012
Realizacje przestrzenne
Stach Szabłowski, którego wszyscy znają i lubią, został poproszony przez poznański Arsenał o zrobienie wystawy, która miała odzwierciedlać kondycje naszego lokalnego środowisko plastycznego.
![]() |
| osoba oznaczona strzałką jest dyrektorem galerii miejskiej Arsenał w Poznaniu |
Pat Karola Sienkiewicza?
Gdybym nie znał wieku Karola Sienkiewicza i jego wcześniejszych interesujących tekstów, sądziłbym, że felieton ("Poznański pat", Dwutygodnik.com nr 74) napisał zgorzkniały starszy facet, obśmiewający w mało dowcipno-ironicznej formie scenę artystyczno-galeryjną Poznania. Felietonowy styl pozwala na dużo, ale od recenzenta i krytyka oczekiwać można obiektywnych opinii, chyba że autor z góry nastawiony jest negatywnie (np. do kuratora/kuratorów lub miasta, o którym pisze).
Rozpoczyna swoją relację Sienkiewicz od wartościujących uwag o "Sztuce Poznania 1986 – 2011", nie zauważając, że multimedialna ekspozycja jest fragmentem a nie całościowym obrazem dokonań środowiska. Tę rolę pełni książka – nie katalog, jak pisze felietonista – która jest nie tylko historycznym, ale także krytycznym opracowaniem sztuki Poznania ostatnich dekad napisanym przez młodych krytyków (spośród osiemnastu tekstów, piętnaście to młodzi autorzy). To wystawa towarzyszy książce, a nie odwrotnie, jak jest zazwyczaj, stąd jej funkcja ograniczona do suplementu.
Odnosząc się do wystawy "Arbeitidiszplin..." Stacha Szabłowskiego (współkuratorki Anny Czaban nie zauważa), opisał ją bez próby odczytania znaczeniowości prac. Na przykład o "Transporcie do Arsenału" galerii Pies napisał jako o ciekawym efekcie estetycznym, nie zauważając w śmietniku przywiezionym do galerii demonstracji chamstwa i przejawu agresji. Jeżeli sąsiad podrzuca swoje śmieci do mojego domu, to nie widzę w tym żadnej artystycznej akcji i „ciekawego efektu estetycznego”, a złe emocje i pospolitą, złośliwą prowokację. Zgodziłem się na ten „artystyczny” transport, żeby ujawnić oblicze strategii szefa Psa.
Trudno komentować inne, jednozdaniowe stwierdzenia o konkretnych obiektach, które raczył zauważyć, a pominął głębokie w wymowie, eschatologiczne dzieła Ewy Axelrad czy Gizeli Mickiewicz. Otwiera ekspozycję „wspomnieniowa” instalacja Galerii Niewielkiej (M. Kurak, M. Skorwider), poświęcona poznańskiemu epizodowi Josepha Beuysa, o której w tekście ani słowa.
Nie trudno też było zauważyć związek performansu Krasnali z karłem/krasnalem Tomasza Mroza, który jednak tworzy jakąś sytuację w zamkniętym pomieszczeniu, a nie tylko razi obleśnym erotyzmem. Zbyt letnim słowem opisuje Sienkiewicz poznańską scenę, której dokonania, szczególnie ostatnich lat, zasługują na coś więcej niż złośliwy felieton.
Wojciech Makowiecki
Dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał
w Poznaniu
![]() |
| Zuzanna Koszuta i Monika Marciniak koordynują prace przy instalacji. |
![]() |
| fot. D. Koniusz, to zdjęcie w tle, to już jakaś inna praca, nie nasza. |
wtorek, 24 lipca 2012
Niedźwiedzia przysługa
W piątek trzynastego kwietnia 2012 roku w Zielonej Górze odbyło się aż pięć wernisaży. Taki natłok wydarzeń nie jest tu niczym specjalnym, zainteresowanie sztuką współczesną jest tak duże, że często dochodzi do napiętrzenia się najróżniejszych artystycznych wystąpień.
Gdy byłem na pierwszym roku studiów na akademii w Poznaniu mój profesor rzeźby opowiadał mi, że podczas wernisażu jego wystawy w zielonogórskim BWA podeszła do niego taka niepozorna starsza kobieta w łachmanach i podzieliła się z nim swoją refleksją na temat jego sztuki. Profesor powiedział, że to była to tak mądra refleksja, że sam by tego lepiej nie ujął. Bardzo mi się podobało co powiedział o moim mieście rodzinnym i jego mieszkańcach. Poźniej mówił też niestety inne rzeczy i zatarł pierwsze dobre wrażenie.
Z tych pięciu wystaw podobały mi się dwie, jedna dlatego, że byłem jej kuratorem, więc trudno, żeby mi się nie podobała, a druga to wystawa Łukasza Gorczycy i Michała Kaczyńskiego "Raster - Wiek Szkolny", której kuratorkami były Julia Wielgus i Marta Czyż.
![]() | |
| od lewej: Łukasz Gorczyca, Michał Kaczyński, Julia Wielgus, Marta Czyż, dyr. Wojciech Kozłowski |
Tego samego dnia, choć trzy godziny wcześniej, w fundacji Salony w Zielonej Górze, odbyła się wystawa "Niedźwiedzia przysługa', która była wyjazdowym projektem Galerii Pies.
![]() | |
| Poprawianie krzywo naklejonego napisu. |
Fundacje Salony prowadzi Marta Gendera, historyczka sztuki i zapalona animatorka życia społecznego w moim mieście rodzinnym. Wróciła po studiach w Warszawie do Zielonej i założyła fudację o pięknej nazwie "Salony". Marcie wraz z grupą zielonogórskich artystów udało się wygrać miejski konkurs na lokal przeznaczony na działalność kulturalną.
Marta ma do dyspozycji piętro w wyremontowanym budynku po przedwojenne jprzędzalni. Siedziba Fundacji składa się z kilku pracowni, świetlicy, biura i galerii. Generalnie budynek jest ok, niestety, projektant nie uwzględnił podstawowych potrzeb użytkowników, brakuje gniazdek, gdzie indziej tych gniazdek jest za dużo, podłoga jest trochę nie taka jak trzeba, oświetlenie też. W związku z tym trzeba adaptować świeżo wyremontowany budynek.
Z tego poczucia lekkiej niemocy spowodowanej niedoskonołaściami projektu narodziła się koncepcja wystawy "Niedźwiedzia przysługa", nie bez znaczenia było też moje zamiłowanie do majsterkowania (mimo braku talentu).
oto tekst prasowy do wystawy:
Najnowsza wystawa w Fundacji Salony polega na wprowadzeniu usprawnień, które mają poprawić jej funkcjonowanie. Zmieni się kolor podłogi, pojawią się nowe gniazdka elektryczne, a te niepotrzebne zostaną zdemontowane. Poprawiona zostanie strona internetowa. Czytelnia Fundacji Salony zamieni się w świetlicę (ze stołem do pingponga i piłkarzykami), a przestrzeń galeryjna zyska bardziej rasowy, whitecubowy wymiar. Transformacja przestrzeni Fundacji jest odpowiedzią na zaproszenie Galerii Pies. Działanie ma charakter otwarty i spontaniczny, artyści w trakcie montażu znajdują nowe pomysły na usprawnienie, wszystko po to, aby dojść do doskonale skomponowanej całości. Po miesiącu prowadzący Fundację będą mogli wrócić, jeśli będą chcieli, do starych, złych rozwiązań.
![]() |
| Z Michałem Jankowskim, przed montażem stołu do piłkarzyków. |
![]() |
| Stół do ping-ponga, w mieście najlepszy jest dyr. BWA p. W. Kozłowski. |
![]() |
| Montaż |
![]() |
| Galeria z nową chlorokauczykową podłogą. |
![]() |
| Ingerencja barwna Kasi Przezwańskiej |
![]() |
| Świetlica (dawna czytelnia) |
![]() |
| Marta Gednera z klaunem Bodzio. |
![]() |
| Grzesiek Kowalczyk przy barze projektu Marty Tomasik |
- wycieczka do Rumunii
- rewizyta rumuńskich przyjaciół
- ranking na najlepsze zwierzę z wrocławskiego zoo
- wystawa końcoworoczna ASP w Krakowie
- dyplomy UAP w Poznaniu
- tajemnicza kula na węgrzech
- nowe porady w kąciku poradnikowym
niedziela, 4 marca 2012
prawdziwe urodziny psa.
oto obraz Seweryna z tego heroicznego okresu:
![]() |
| Seweryn Swacha, Myszki, 2003, olej na płótnie (wymiarów nie pamiętam, ale duży) |
| Z Piotrem Kowalskim, który w kwietniu 2005 roku zrealizował w Psie jedną z moich ulubionych wystaw, o czym mozna przeczytać tu |
| Radek |
| Basia Bańda pije alkohol |
| Jagna |
| Konrad Smoleński gra na Psie |
| Seweryn Swacha uczestniczący w bójce |
Galerię Pies, o czym może nie wszyscy wiedza, zakładały trzy osoby. Jagna Dąbrowska (wówczas studentka Historii Sztuki), Radek Gajewski (który studiował rzeźbę) i ja, czyli Dawid Radziszewski, byłem wtedy pierwszy raz na drugim roku Histori Sztuki. Radek po drugiej wystawie wyszedł po fajki i nie wrócił (później odnalazł się w Bolesławcu, gdzie prowadził Galeria Długą, zrobiliśmy tam wystawę Magdy Starskiej w 2008 roku). Jagna współtworzyła galerię przez ponad rok, poźniej, na skutek konfliktów i ogólnego zmęczenia współprowadzącym zdecydowała o odejściu.
Dawno nie widziałem Radka, ostatnio chyba przy okazji wspomnianej wystawy Starskiej, z Jagną nie rozmawiamy od dawna. Myślę o nich 4 marca co roku i próbuję w sobie znaleźć ten entuzjazm, który mieliśmy na samym początku.
Siódmy jubileusz to żaden jubileusz, ani to okrągła data, ani nic. Nadchodzi ósmy rok podróży Psa (jeden rok życia człowieka to siedem dla psa, przy czym pierwsze dwa liczą się podwójnie).
Osemka, gdy ją przerwócimy, staje się znakiem nieskończoności. Z tą niepokojącą myślą zostawiam Was wszystkich.
ps: a to zdjęcia z 7. urodzin i otwarcie Salonu Ogon na strychu psa:
![]() | |
| SALON OGON |
piątek, 3 czerwca 2011
TVP Kultura
Już w Niedziele, 5 maja, w TVP Kultura w ramach audycji Videogalerie wystąpi Galeria Pies (pokażemy film Krzysztofa Kaczmarka, Łukasza Jastrubczaka oraz wspólny film Łukasza Jastrubczaka i Krzysztofa Kaczmarka - słowem trzy filmy).

What's the differerce between Pawel and Wawel.

Rok po tym jak skończyły się wszystkie pieniądze z Funduszy Norweskich artyści Galerii Pies Krzysztof Kaczmarek i Łukasz Jastrubczak wraz z Małgorzatą Mazur i Igorem Klaczyńskim wybrali się na Islandię realizować swój spektakularny projekt o zagranicznej nazwie "What's the differerce between Pawel and Wawel".
oto jego opis:
Podczas pokazu 10ego czerwca w Reykjaviku w Bíó Paradís, odbędzie się koncert Gabrieli de Silva. Polska śpiewaczka operowa, odśpiewa kompozycję utworzoną z wybranych melodii polskich filmów z lat 60tych i 70tych. Scenografię do koncertu przygotuje grupa artystyczn Krzysztofjastrubczakłukaszkaczmarek. Utworzona w 2010 roku w Krakowie grupa działa w obszarze videoperformance'u oraz rzeźby. Ich pierwsza praca video, zatytułowana "Buchbuch", odnosiła się do estetyki końca lat 80tych, która przetransponowana została na kilka performensów dokumentowanych kamerą VHS.
środa, 30 marca 2011
w drodze do Rumunii
niedziela, 6 lutego 2011
Marcin Zarzeka w Vesch
10 lutego, w Ve.sch w Wiedniu zostanie otwarta wystawa Marcina Zarzeki.
Marcin już niebawem będzie miał również wystawę w Galerii Pies, będzie to więc świetna okazja, żeby zapoznać się z twórczością tego, niemal nieznanego w naszym kraju, młodego artysty.
Program towarzyszący wystawie Marcina:
10.02.2011
performance Marcina Zarzeki i Łukasza Jastrubczaka
(pokaz filmu super8mm z dzwiekiem).
17.02.2011
Pierwsza prezentacja magazynu "Pool" Vienna/ Warsaw/ Tokyo
03.03.2011
Pawel Trzcinski (z zespolu The Complainer) zagra soundtrack do wystawy Marcina.
adres:
Ve.Sch - Verein für Raum und Form in der bildenden Kunst
Schikanedergasse 11
1040 Wien
środa, 2 lutego 2011
czwartek, 16 grudnia 2010
plakat
Sylwester!!!

SYLWESTER W GALERII PIES
wstęp: do 20 grudnia 20 zł, do 31 grudnia 31 zł
w cenie smaczny poczęstunek, tani bar.
wystąpią m.in. De Mono, Varius Manx, DJ Piniak z Warszawy, Mafia, Kasia Kowalska, Sting.
Obowiązują stroje wieczorowe.
kontakt:
tel: 603 899 242, 502 274 031
dane do przelewu na stronie galerii www.galeriapies.pl
zapraszam!!!
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Budapeszt





Archiwum bloga
-
►
2011
(32)
- ► października (2)








































