Miniony weekend przyniósł wizyty dostojnych i miłych gości.
W piątek tarnowskie BWA odwiedził minister Zdrojewski. Oto zdjęcie dokumentujące ten dostojny moment:
wczoraj był minister skarbu Aleksander Grad (ale nie dostałem jeszcze zdjęcia).
a między tymi wizytami przyjechała Monika Sosnowska i Wilhelm Sasnal, jedyni uczestnicy wystawy Tarnów. 1000 lat nowoczesności, którzy dotychczas jej nie widzieli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarnów - 1000 lat nowoczesności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarnów - 1000 lat nowoczesności. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 września 2011
niedziela, 4 września 2011
już po.
Przeżywam właśnie depresję powystawową - jest to częsta przypadłość wśród kuratorów. Z tego powodu nie chce mi się jeszcze, w sposób jak zwykle zabawny i elokwentny, opisywać zmagań sztuki z życiem.
Niebawem, gdy spłyną wszystkie zdjęcia zamieszczę relację.
Mój dwumiesięczny pobyt w Tarnowie i Mościcach właśnie się skończył. Ostatni etap tysiącletniej podróży odbył się w balonie. Wylądowałem w zupełnie innym miejscu. adieu.
Niebawem, gdy spłyną wszystkie zdjęcia zamieszczę relację.
Mój dwumiesięczny pobyt w Tarnowie i Mościcach właśnie się skończył. Ostatni etap tysiącletniej podróży odbył się w balonie. Wylądowałem w zupełnie innym miejscu. adieu.
niedziela, 14 sierpnia 2011
NIECIECZA RZĄDZI!
projekt trzech stadionów Termaliki Brukbet Nieciecza. przewidywana data oddania obiektu: 2013. Projekt sfinansowany przez Unie Europejską.
Brukbet Nieciecza nie przegał jeszcze w tym sezonie meczu i z 7 punktami jest liderem I ligi. Przypomnę, że Ci sympatyczni piłkarze, zwani przez kibiców innych drużyn dziećmi kukurydzy, graja dla wsi Nieciecza liczącej 726 mieszkańców.
Pasmo sukcesów Niecieczan jest dla nas, tu w oddalonym o 25 kilometrów od stadionu Brukbetu Tarnowie, wielką inspiracją.
Większość czytelników mojego bloga jest w jakiś sposób zaangażowana w projekt Tarnów. 1000 lat nowoczesności, dla pozostałych 7 osób które czytają blogosztuce zapraszam do zapoznania się z programem imprezy na stronie www.tarnow1000.pl
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
zakupy
Wraz z Piotrem Kuklą, zasłużonym pracownikiem tarnowskiego BWA pojechaliśmy do tutejszej castoramy (która w Tarnowie jest od niedawna) po niezbędne narzędzia, których tu ostatnio brakowało. Kupiliśmy wiertarkę, wyrzynarkę, pilarkę, szlifierkę, dalmierz (w kąciku poradnikowym zademonstruje możliwości dalmierza, jak mi się będzie chciało) i trochę drobnych rzeczy. 

Czy widzicie co tu jest napisane?


Etykiety:
Tarnów - 1000 lat nowoczesności
środa, 3 sierpnia 2011
Uwaga Muchozol!
Od kilku tygodni przebywam w Tarnowie. Wraz z Ewą Łączyńską, pracownikami BWA, stażystami i asystentami przygotowujemy wystawę Tarnów. 1000 lat nowoczesności. Jest już strona internetowa www. tarnow1000.pl. 
Bwa w Tarnowie (które jest organizatorem wystawy) znajduje się od kilku miesięcy na dworcu kolejowym. Dworzec został wyremontowany za 100 miliardów nowych złotych, z tego powodu nie wolno wchodzić na niego w brudnym stroju, wbijać gwoździ i generalnie ingerować w jego piękną bryłę architektoniczną z przełomu XIX i XX wieku. Na dworcu grasuje Pan Muchozol - osoba która czuwa nad zachowaniem nieskazitelnego stanu obiektu. Pan Muchozol zasłynął z tego, że obliczył ile kosztuje usunięcie jednej kupy zrobionej przez muchę na znajdującym się wewnątrz żyrandolu (15 zł). Oczywiście nie wolno palić przed dworcem (najbliższe bezpieczne miejsce to schody przed ośrodkiem zdrowia), nie wolno też pozostawiać rowerów w niedozwolonych miejscach. Muchozol wykręca siodełka z takich rowerów. To co zobaczyłem przedwczoraj, to już chyba jednak przesada:

środa, 2 lutego 2011
Powódź
Już niebawem otwarcie kolejnej urodzinowej wystawy w Psie (o czym może jutro).
Tymczasem byłem w Warszawie, co zaowocowało (jak to zwykle bywa w tym dużym i interesującym mieście) licznymi niespodziankami.
Wybrałem się na wernisaż wystawy Kasi Przezwańskiej do zaprzyjaźnionej galerii Kolonie. O Kasi pisałem jakiś czas temu tu: http://blogosztuce.blogspot.com/2010/08/warszawa.html
Niestety, podczas wernisażu wystąpiło niespodziewane oberwanie kaloryfera, co skończyło się powodzią.
A oto zdjęcie z akcji ratowniczej, w którą i ja miałem swój skromny wkład:
(zdjęcie nie oddaje skali kataklizmu)
Jak donoszą zbliżone do galerii Kolonie źródła, wszystko zdążyło już wrócić do normy.
Tymczasem wracając metrem napotkałem na niespodziewaną recepcję twórczości architektonicznej Jana Głuszaka Dagaramy.
Jan Głuszak był futurologiem, mieszkał w Tarnowie. Oto niektóre z jego projektów:
Więcej o tej fascynującej postaci można przeczytać w książce (której miałem przyjemność być współredaktorem) Tarnów. 1000 lat nowoczesności (której miałem przyjemność być współredaktorem) . Gorącą ją polecam, gdyż ponoć do tej pory sprzedało się 8 egzemplarzy.
Etykiety:
Tarnów - 1000 lat nowoczesności,
warto było być
piątek, 10 września 2010
długi powrót do domu.
Powrót z Tarnowa do Krakowa był wyjątkowo długi. Za kierownicą siedziała Martyna Sztaba, bardzo miła dziewczyna, która była szefową dwu bardzo ciekawych instytucji o dość pokracznych nazwach, czyli wydawnictwa Ha-art i (co nastąpiło później) galerii Delikatesy. Szefowanie wydawnictwu i galerii Martyna ma już za sobą, obecnie stoi przed nią nowe wyzwanie, o którym jednak nie mogę jeszcze pisać.
Tak czy owak podróż z Tarnowa do Krakowa odbyła się ze średnią prędkością 20 km/h. Kto Martynę zna, wie, że jest kierowcą (czy też jak mawia sama o sobie kierowczynią) bardzo ostrożną i szczegółowo analizującą każdy mijany znak. Tym razem ostrożność wymknęła się spod kontroli, sprawiło to, że podróż przeciągnęła się do prawie 5 godzin.
Z Tarnowa do Krakowa jest ok 85 km.
Po drodze zatrzymaliśmy się w Brzesku.
Brzesko to 16 000 miasteczko. Można je zobaczyć nie ruszając się z domu na panoramicznych zdjęciach tu.
Większość z nas kojarzy Brzesko z produkowanym tam piwem Okocim. Browar założył w 1845 roku Jan Ewangelista Goetz. Słynna kolekcjonerska rodzina Goetzów jest ponoć spokrewniona z Goetzami z Brzeska, nie mam pojęcia jednak skąd to wiem i czy to w ogóle prawda. Pewne jest, że po brzeskiej odnodze rodu pozostał piękny neobarokowy pałac, który każdy wielbiciel neobaroku powinien zwiedzić.
Nie zatrzymaliśmy się w Brzesku przypadkowo, produkowane są tam bowiem świetne lody, według tradycyjnej receptury itd.
Punkt ich sprzedaży znajduję się obok parku jordanowskiego przy ul. Uczestników Ruchu Oporu i placu Żwirki i Wigury. Buda może nie wygląda zbyt zachęcająco, ale naprawdę warto.
Martyna goni auto Łukasza Jastrubczaka. Opel Astra rocznik 93, pisaliśmy już o nim tu
Pamiętajmy, że w punkcie z lodami są też całkiem niezłe frytki.
Etykiety:
kącik poradnikowy,
Tarnów - 1000 lat nowoczesności
środa, 8 września 2010
Tarnów. 1000 lat nowoczesności. gdzie zjeść.
Prolog wystawy Tarnów. 1000 lat nowoczesności odbył się w miłej, artystycznej atmosferze. Zdjęcia ze spaceru po Mościcach można zobaczyć na stronie magazynu Obieg.
Na stronie magazynu Obieg nie znajdziemy zdjęcia przedstawiającego rzeźbę Wilhelma Sasnala, taką fotografię można zobaczyć na stronie Gazety Wyborczej, pojawia się ono w tekście Doroty Jareckiej na temat tarnowskiego projektu. tu
Tymczasem dni spędzone w Tarnowie pozwoliły mi zrobić krótki przewodnik po punktach gastronomicznch miasta.
Jeśli przyjeżdżamy do Tarnowa pociągiem możemy wstąpić do restauracji "Secesja" mieszczącej się w remontowanym obecnie budynku PKP. Najlepsze lata "Secesja" ma już za sobą, jeszcze kilka lat temu było to jedno z ulubionych miejsc tarnowian. Dania są bardzo duże (w zestawie ziemniaki i frytki na raz). Menu jest bardzo bogate, co niestety nie przekłada się na jakieś nadzwyczajne doznania kulinarne.
Dużo lepiej jest przyjechać do Tarnowa PKSem, gdyż w budynku dworca autobusowego, na pierwszym piętrze, obok fryzjera, znajduje się bardzo miły bar. Serwują tam tradycyjną polską kuchnię. Za 10 złotych zjemy dwudaniowy obiad. Proszę nie lekceważyć tego miejsca, to jedno z najmodniejszych obecnie punktów gastronomicznych tego sympatycznego, małopolskiego miasta.
W centrum miasta, przy ulicy Sowińskiego 4 znajduje się bar Łasuch. Wszystko jest dobre itd.

Dla bardziej wysublimowanych klientów w sam raz jest restauracja Tatrzańska (ul. Krakowska 1). Restauracja Tatrzańska obsługiwała przyjęcie po otwarciu tarnowskiej wystawy . Wszyscy byli zachwyceni cateringiem. Niestety, moje dotychczasowe doświadczenia z pobytu w Tatrzańskiej nie były zbyt dobre. Nie polecam: zupy rybnej i carbonary.
Restauracja Tatrzańska cierpi na klęskę urodzaju jaj przepiórczych i na śniadanie podają jajecznice z jaj tych szlachetnych ptaków, podobnie jest z jajkiem do tatara. Zwykła kura nie ma czego tam szukać.
Na osłodę, bardzo dobre są wyroby cukiernicze oraz budka z goframi.

Do moich ulubionych miejsc należy Gospoda Rycerska znajdująca się na Starym Rynku (Wekslarska 1). Do ich specjalności należy pizza amerykańska (czyli w zasadzie "polska", na bardzo grubym drożdżowym cieście). Tzw. ćwiartka (czyli spory kwadratowy kawałek) kosztuje 6 zł.
Sytuacja się komplikuje, gdy chcemy coś zjeść na Mościcach. Do wyboru jest restauracja w hotelu Cristal Park (dawniej Chemik), to taki standard, dość drogi jak na Tarnów i bardzo niefajna restauracja Kasyno na ulicy Kwiatkowskiego. W tym samym budynku co restauracja Kasyno znajduje się pizzeria Rotunda, gdzie specjalizują się w serwowaniu bardzo niesmacznej pizzy.
a tak wygląda budynek gdzie znajduje się osławione kasyno i pizzeria rotunda. Autorem tej pięknej fotografii jest Nicolas Grospierre:

pozdrawiam
Etykiety:
kącik poradnikowy,
Tarnów - 1000 lat nowoczesności
poniedziałek, 6 września 2010
Tarnów. 1000 lat nowoczesności. Książka.
Książka "Tarnów. 1000 lat nowoczesności" trafiła do księgarni już 3 tygodnie temu. Piszę o niej dopiero dziś, gdyż wcześniej nie było jednoznacznej okazji.
Książka powstała wspólnym wysiłkiem Ewy Łączyńskiej-Widz i moim (jesteśmy redaktorami). Tematem publikacji, jak wskazuje tytuł, jest Tarnów. Nie jest to klasyczny przewodnik.
Oto jego opis zaczerpnięty z okładki: "Najnowsza historia Tarnowa skupia w sobie wszystkie wady i zalety nowoczesności w jej specyficznym środkowoeuropejskim wariancie.To na obrzeżach Tarnowa powstały mościce, jeden z flagowych projektów niepodległej , modernizującej sę Polski dwudziestolecia międzywojennego., obecnie jedna z dzielnic miasta. To na przykładzie Tarnowa można obserwować, jak modernizm zamienił się we własną karykaturę, ustępując miejsca budownictwu doby realnego socjalizmu. Dzisiaj Tarnów to nie tylko pomnik dawnej mocy państwowej, ale również typowe dla naszego regionu cmentarzysko idei, także architektonicznych. Ale w Tarnowie znajdziemy również perły modernizmu peryferii - skarby najnowszej polskiej architektury, które ciągle nie mogą doczekać się należytego uznania. W ujęciu redaktorów tomu Tarnów to metafora nowoczesności, której krańce wyznacza totalne założenie Mościc i totalitarna rzeczywistość."
Książka wygląda tak:

Została wydana w wydawnictwie 40000 malarzy Kuby Banasiaka (znanego młodego krytyka sztuki, niebawem galerzysty a dawniej malarza, współtwórcy nurtu malarskiego zwanego fragmentaryzmem).

Na tej fotografii wyraźnie widać, że jest jest to najgrubsza z dotychczas wydanych przez to wydawnictwo pozycji. Ma co prawda tyle samo stron co antologia tekstów Rastra (512), ale daliśmy dużo lepszy (grubszy) papier, dzięki czemu zdjęcia zamieszczone wewnątrz prezentują się pięknie.
W książce znajdziemy (zgodnie z kolejnością spisu treści): przemówienie Eugeniusza Kwiatkowskiego wygłoszone z okazji otwarcia zakładów Azotowych w Mościcach w 1929 roku, modernistyczny Tarnów i Mościce w fotograficznym ujęciu Nicolasa Grospierra, zestaw kilkudziesięciu archiwalnych zdjęć pokazujących życie codzienne w przedwojennych Mościcach, tekst Barbary Bułdys o Mościcach, tekst Sebastiana Cichockiego o obrazach Wilhelma Sasnala o tematyce mościckiej.
Rozmowy z: Wilhelmem Sasnalem, Grzegorzem Piątkiem, Otto Schierem, Stanisławem Książkiem.
Dalej cykl 100 fotografii Jana Smagi przedstawiających wnętrze oszałamiającej późnomodernistycznej willi doktora Stanisława Książka.
Jest zbiór tekstów o Janie Głuszaku DAGARAMIE (któremu jest ta książka dedykowana). Dagarama to tarnowski architekt futurolog, tworzący głównie w latach 60. i 70tych. Postać fascynująca i tragiczna. Autorzy tekstów: Emilia Kiecko, Jerzy Hryniewiecki, Zbigniew Warpechowski (który był kolegą Głuszaka z akademika) i Stanisław Potępa.
Książkę wieńczy opowiadanie Jacka Dukaja, jednego z najważniejszych pisarzy literatury fantastycznej, a przy okazji mieszkańca Tarnowa. "Córka Łupieżcy", bo taki jest jego tytuł, to historia podróży przez dziwne miasto, które nieoczekiwanie pojawia się w okolicach Krakowa.
Książka kosztuje 39,99 zł, ale widziałem, że można ją kupić za 35 zł.
Zapraszam do czytania i pozdrawiam.
Etykiety:
Tarnów - 1000 lat nowoczesności
sobota, 28 sierpnia 2010
juz jesteśmy
środa, 25 sierpnia 2010
Brukbet
Już w najbliższą niedzielę 29 sierpnia w Tarnowie odbędzie się prolog wystawy Tarnów. 1000 lat nowoczesności. Więcej dowiemy się ze strony www.tarnow1000.pl Zapraszam wszystkich do Tarnowa, to nie tak daleko, godzina drogi z Krakowa, 4 i pół z Warszawy i 9 z Poznania i 12 ze Szczecina.

Nową atrakcją Tarnowa będzie rzeźba Wilhelma Sasnala umieszczona w modernistycznej dzielnicy miasta - Mościcach. Rzeźba jeszcze nie jest gotowa, narazie wygląda mniej więcej tak:
tu robotnik przy pracy:

Jednym ze sponsorów wystawy jest Brukbet. Ta jedna z największych małopolskich firm zajmuje się produkcją kostki brukowej i innych podobnych artykułów. Firma Brukbet sponsoruje również klub piłkarski Termalica Brukbet Nieczecza (Termalica to rodzaj betonu komórkowego, który Brukbet produkuje - na pewno bardzo dobry).
Kilka miesięcy temu o klubie z Niecieczy zrobiło się głośno, awansowali do I ligi (czyli drugiej klasy rozgrywek, wyżej jest tylko Ekstraklasa). Sensacje wzbudziło to, że Nieczecza to wieś w której mieszka 720 mieszkańców. W drużynie gra obecnie tylko jeden rodowity nieczeczanin, który ze swoją drużyna przez 8 lat zrobił 7 awansów.
Wybrałem się wczoraj na wycieczkę rowerową do Niecieczy.
Zalane pola na trasie Marcinkowice - Nieczecza. Ostatnie opady dały się we znaki rolnikom:
Zazdrośni i złośliwi kibice drużyn z większych miejscowości nazywają nieczeczan "Dziećmi kukurydzy". Stadion znajduje się między polami uprawnymi (jest też kukurydza)
Dziękuje firmie Brukbet za pomoc w realizacji wystawy Tarnów. 1000 lat nowoczesności, oraz za sponsorowanie mojej ulubionej drużyny piłkarskiej.
poniedziałek, 24 maja 2010
uwaga wlepki!
Na plakatach Galerii Pies rozklejanych na ASP w Poznaniu znowu pojawiły się wlepki. Wlepki są rodzajem krytyki prowadzonej przeze mnie instytucji i jest ich dużo!
Pierwsza wlepka znalazła się na plakacie prawie dwa lata temu, została później wykorzystana na wystawie w Psie pt. "Ostatni dzień lata". Wyglądała tak (po oprawieniu):



Autorem wlepek jest Kamil Wnuk, 30 letni student znany z tego, że próbował, podczas swojego peformance, zedrzeć sweter z jednej z dziewcząt, która niczego nie podejrzewając przyszła na wystąpienie Kamila. Performance przerwała interwencja zaniepokojonego portiera. Kamil najwyraźniej nie lubi naszej galerii, choć bardzo rzadko widuję go na wernisażach. Być może jakby przychodził, to by się przekonał.
Tymczasem, a propos modernizmu, już niebawem w Tarnowie zacznie się wystawa "1000 lat nowoczesności". Jest to wystawa, która powstawać będzie i objawiać się w najróżniejszych formach. Wkrótce w wydawnictwie 40 000 malarzy wyjdzie książka -przewodnik po Tarnowie, pod redakcją Ewy Łączyńskiej i moją. Projekt rozpocznie się w połowie sierpnia odsłonięciem realizacji Wilhelma Sasnala w okolicach rzeki Białej w Mościcach.


Wczoraj pojawiła się nowa wlepka, która przedstawia śliniącego się psa (wyciętego z logo galerii) i coś w rodzaju niedźwiedzia (również śliniącego się). Niedźwiedź ma na szyi ryngraf z napisem "krytykant". Broni dostępu do muzeum sztuki współczesnej. Oto ona:

Autorem wlepek jest Kamil Wnuk, 30 letni student znany z tego, że próbował, podczas swojego peformance, zedrzeć sweter z jednej z dziewcząt, która niczego nie podejrzewając przyszła na wystąpienie Kamila. Performance przerwała interwencja zaniepokojonego portiera. Kamil najwyraźniej nie lubi naszej galerii, choć bardzo rzadko widuję go na wernisażach. Być może jakby przychodził, to by się przekonał.
Tymczasem, a propos modernizmu, już niebawem w Tarnowie zacznie się wystawa "1000 lat nowoczesności". Jest to wystawa, która powstawać będzie i objawiać się w najróżniejszych formach. Wkrótce w wydawnictwie 40 000 malarzy wyjdzie książka -przewodnik po Tarnowie, pod redakcją Ewy Łączyńskiej i moją. Projekt rozpocznie się w połowie sierpnia odsłonięciem realizacji Wilhelma Sasnala w okolicach rzeki Białej w Mościcach.
Etykiety:
Tarnów - 1000 lat nowoczesności,
z życia galerii
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2011
(32)
- ► października (2)


















